Od zawsze lubiłem jeździć pociągiem, jak w znanej piosence „wsiąść do pociągu byle jakiego, nie dbać o bagaż nie dbać o bilet”. Przemierzając kolejowe szlaki podziwiałem piękno naszego kraju i jego malownicze krajobrazy.
Objechałem pociągami cały kraj, odwiedziłem wiele miast, miasteczek, stacji i węzłów kolejowych. Dzięki licznym wyprawom kolejowym zobaczyłem jak wygląda Polska ale również to jaki jest stan techniczny naszej infrastruktury kolejowej i jak daleko nam pod tym względem do Europy. Ostatnio jednak jakby mocniej, wsiadając do pociągu, odnoszę wrażenie, że nasza kolej jedzie po ślepym torze, zmierzając ku katastrofie, jak dwa pociągi pędzące naprzeciw siebie.
TGV nie będzie;)
z lewej strony Wisły nadciąga pocisk...
(widok na Pragę)
